Forum   |   HQ @ - poczta
Wprowadzenie
Artykuły, newsy, informacje
Sprawozdania z operacji w których uczestniczyliœmy
Galeria zdjęc i filmów PAT
Aktualna lista operatorów PAT
Sprawozdania ze szkoleń
Informacje o organizowanych imprezach

Witamy na stronie P.A.T. POLAND

P.A.T - Phoenix Assault Team


Kim jesteśmy?
P.A.T powstał w Lublinie w 1998 roku jako pierwsza w Lublinie, zorganizowana grupa airsoftowa. Na początku swojego istnienia, P.A.T zajmował się szeroko pojętą rekonstrukcją oddziałów CIA z czasów wojny w Wietnamie. Nazwa Phoenix Assault Team (P.A.T) pochodzi wprost od nazwy programu Phoenix.
Po szczegóły zapraszamy tutaj:
http://en.wikipedia.org/wiki/Phoenix_Program .
Obecnie zajmujemy się głównie uczestnictwem w imprezach organizowanych przez lubelskie środowisko ASG, a także wzorujemy się na prywatnych kontraktorach wojskowych (PMC, Private Military Contractors, wikipedia) oraz agentach CIA operujących we współczesnych konfliktach zbrojnych na całym świecie (głównie Bliski Wschód).


Czym się zajmujemy?

Rozwijamy swoje umiejętności z zakresu współczesnej taktyki walki zarówno w terenie zurbanizowanym (CQB, MOUT) jak i otwartym (tzw zielona taktyka) poprzez systematyczne treningi, szkolenia organizowane przez zawodowców z branży. Jako rekonstruktorzy PMC zajmujących się głównie ochroną VIPów w strefach dużego zagrożenia, nacisk kładziemy na umiejętności z zakresu pierwszej pomocy oraz ochrony osób (Close Protection).
        
tHEjESTER

Częśc z nas uczestniczy w treningach walki wręcz w izraelskim systemie KAPAP.
Naszym głównym obszarem operacyjnym jest Lubelszczyzna, jednak jesteśmy obecni także na Mazowszu,
nie stronimy też od uczestnictwa w większych imprezach o zasięgu ogólnopolskim.

Gramy twardo, ale fair!

To, co robimy, robimy dla siebie i dla własnej satysfakcji.
Nie chcemy nikogo udawać ani nikomu imponować.
Nie musimy.

   

CREDO NAJEMNIKA

Jestem amerykańskim kontraktorem.
Dbam o siebie, o gościa po lewej i po prawej stronie - i o nikogo więcej.

Wreszcie mogę powiedzieć oficerom regularnej armii, żeby się walili,
co też będę czynił przy każdej nadarzającej się okazji.

Jestem kozłem ofiarnym mojej ojczyzny;
żołnierzem, do którego w razie niepowodzenia nikt się nie przyzna - i doskonale.

Wynagrodzenie poniżej 700 dolarów dziennie jest nie do przyjęcia.

Jestem w stanie jeść rzeczy, od których porzygałaby się koza, bo tak mnie wyszkolono,
nie zgodzę się jednak na rację żywnościową poniżej 60 dolarów dziennie, bo jestem zachłanny.

Mało dbam o odznaczenia i nagrody za odwagę.
Wykonuję tę robotę, ponieważ daje mi ona możliwość zabijania wrogów mojej ojczyzny i zdobycia tego,
czego zawsze pragnąłem.

Zawsze będę w lepszej formie niż 99% żołnierzy czynnej służby, co zresztą nie jest wcale trudne.

Będę zawsze zaopatrywał się w najlepszy i najbardziej szybkostrzelny sprzęt;
będę wyposażał mojego M4 w dodatkowe akcesoria tak długo, aż będzie ważył ponad 24 funty
- nie żeby od tego działał lepiej, ale po to, by fajnie wyglądał na zdjęciach.

Będę nosił przy sobie więcej uzbrojenia, amunicji i innych narzędzi śmierci niż liniowa drużyna piechoty,
a gdy przyjdzie do starcia, będę siał wokół siebie spustoszenie.

Gdziekolwiek się znajdę, zawsze w strefie działań wojennych odnajdę basen, piwo i kobiety
 - bo wiem, jak ich szukać.

To ja stawiam warunki, a jeżeli komuś się nie spodobają,
po prostu znajdę sobie inna firmę, która i tak zapłaci mi więcej.
 
 

projekt & ciecio-giecie: FREEpoint Oskryptowanie : lolek2 - kopiowanie i przetwazanie danych bez zgody autora zabronione.